Społeczność ćwiczących

Czasem można odnieść wrażenie, że słowo takie jak „społeczność” może zostać w dzisiejszym czasie odniesiona do czegokolwiek. Początków tej tendencji należy zapewne upatrywać w ogromnej popularności serwisów społecznościowych. Ich sukces sprawił, że dzisiaj już nawet z klientów siłowni próbuje się stworzyć „zgraną paczkę”.

ciężarki na siłowni

Ludziom odpowiada chyba to, że ktoś stara się im udowodnić, że tak naprawdę są częścią czegoś większego, społeczności ludzi o podobnych zainteresowaniach znających się nawzajem. Nie muszą oni wcale być przekonani o tym, że ich „znajomi” faktycznie wiedzą o ich istnieniu – wystarczy tylko, że klikną na ikonkę „przyjmij zaproszenie”. W prawdziwym życiu takich fikcyjnych znajomych też może być całkiem sporo. Ostatnio pojawiła się na przykład sieć siłowni, która postawiła sobie za cel nie tylko zadbać o formę klientów, ale także dbać o relacje między nimi. Wydaje cyklicznie gazetkę zawierającą aktualności z życia „społeczności ćwiczących”, czy organizuje zajęcia gimnastyczne w grupach. Na ile to spaja ćwiczących? To zapewne okaże się dopiero po jakimś czasie. Bezpośrednim wskaźnikiem sukcesu będzie to, że sieć ta utrzyma się na rynku. Poza kwestią „społeczności” nic bowiem nie odróżnia jej od innych sieci siłowni.

Comments are closed.